Kino Konesera - wersja on-line

$without_dates = array('pracownia', 'pracownia-literacka', 'pracownia-muzyczna', 'pracownia-plastyczna', 'film', 'promocja-kino'); $date = !in_array($type->slug, $without_dates) ? mdkrawa_convert_date(get_the_date($date_format, $post_id )) : ''; $schema_startdate = !in_array($type->slug, $without_dates) ? get_the_date('Y-m-d', $post_id) : ''; 2020-12-07

Darmowe filmy do obejrzenia w domu 

Nasze Kino Konesera ma zdecydowanie pecha. Wystartowaliśmy 2 grudnia 2019 roku z filmem Jakuba Jana Jakuba Kolskiego „Ułaskawienie”. Wydawało się, że bez przeszkód będziemy mogli przynajmniej raz w miesiącu pokazywać państwu filmy polskiej i nie tylko polskiej produkcji. Przede wszystkim takie, które nie trafiły do szerokiej dystrybucji.

Z frekwencją podczas naszych seansów było bardzo różnie. Początkowo to było kilka osób, później kilkanaście, żeby wreszcie dobić do kilkudziesięciu. To rosnące zainteresowanie przekonało nas, że są w Rawie Mazowieckiej ludzie, którzy chcą oglądać filmy niekoniecznie kasowe, ale takie, które pobudzają do rozmowy, które pozwalają na chwilkę zatrzymać się w codziennym pośpiechu i zastanowić nad problemami współczesności.

Kiedy już ustaliliśmy, że nasze spotkania filmowe odbywać się będą w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca, kiedy zaczynaliśmy zastanawiać się nad zwiększeniem częstotliwości seansów - przyszła pandemia. 9 marca odbył się ostatni spektakl (Zabawa, zabawa - Kingi Dębskiej), po którym wywiązała się dość ożywiona dyskusja. Zresztą prawie po każdym seansie znajdowali się chętni do rozmowy.

Na kolejne spotkanie czekaliśmy do 22 czerwca. Znowu, od początku budowaliśmy zaufanie, zwiększała się stopniowo frekwencja. Zorganizowaliśmy ankietę, zdecydowaliśmy się sprzedawać karnety. I znowu pech - podczas seansu „Twojego Vincenta” – zgasło światło. Musieliśmy powtórzyć cieszący się największym zainteresowaniem film. Później początek listopada i znowu zamknięcie placówek kultury. 7 grudnia miał mieć miejsce 10 (skromniutki jubileusz) seans w rawskim Klubie Konesera. Przygotowaliśmy niespodziankę a tutaj… znowu nic!

Czy naprawdę nic? Zdaję sobie sprawę, że możemy mieć już dość samotnego siedzenia przed ekranem komputera czy telewizora. Przypominam jednak, że można spotykać się w grupach do 5 osób. Może to jest sposób na wykorzystanie filmowych zasobów internetu. Będziemy do czasu powrotu do normalności proponować co miesiąc dwa filmy, które można za darmo obejrzeć. Jednocześnie proponujemy dzielenie się wrażeniami z takich seansów. Oczywiście to nie musi być klasyczna recenzja filmowa. Raczej coś na kształt relacji ze wspólnego oglądania, luźnych refleksji na temat obejrzanego filmu. Najlepsze relacje zostaną opublikowane na stronie MDK oraz nagrodzone podczas pierwszego poepidemicznego seansu w Kinie Konesera.        

Dzisiaj proponujemy dwa filmy. Pierwszy to „Ostatni prom” z roku 1989 w reżyserii Waldemara Krzystka z główną rolą Krzysztofa Kolbergera. To chyba pierwszy film nawiązujący do stanu wojennego (mamy w końcu grudzień i też dość szczególny).

„Ten film opowiada o naszym kraju, o warunkach, które do takiej emigracji doprowadzają. Jeżeli sprzeciwiam się czemuś, to tylko sytuacji zmuszającej ludzi do podejmowania takich decyzji” – mówił po premierze Waldemar Krzystek.

Film znajdziecie tutaj (klik w link): OSTATNI PROM

Drugi obraz to jeden ze zwycięzców 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni. „Jestem mordercą” bo taki tytuł nosi film wyreżyserowany w roku 2016 przez Macieja Pieprzycę nawiązuje do historii słynnego „wampira z Zagłębia”. „To jednak nie tylko kryminał… Straszna, czasami śmieszna, stylowo opowiedziana, a przede wszystkim – wzruszająco prawdziwa” - pisał o filmie Bartosz Staszczyszyn na portalu.

Link do filmu (klik): JESTEM MORDERCĄ

Zapraszam do oglądania i dzielenia się wrażeniami. I mam nadzieję, do rychłego zobaczenia.

Wojciech Kubicki