Kino Konesera. Recenzja "Na rauszu"

2022-03-16

W kilku słowach o "Na rauszu"

Filmem marca w Kinie Konesera był dramat "Na rauszu" w reżyserii Thomasa Vinterberga. Zachęcamy do przeczytania krótkiej recenzji tego obrazu. 

Gdybym chciał wskazać film traktujący o zgubnych skutkach alkoholizmu, o tragediach związanych z nadużywaniem alkoholu i ludzkich tragediach, to paleta takich obrazów jest imponująca. Począwszy od Pętli w reżyserii Jerzego Wojciech hassa na motywach opowiadania Marka Hłaski, poprzez Pod Wulkanem Malcolma Lowrego, aż po Wszyscy jesteśmy Chrystusami Marka Koterskiego czy Pod mocnym Aniołem Wojciecha Smarzowskiego na motywach powieści Jerzego Pilcha.

Mimo, że polski tytuł filmu Thomasa Vinterberga Na rauszu sugeruje mocno alkoholowy temat i rzeczywiście, butelka obecna jest na ekranie pod wieloma postaciami, to w moim odczuciu nie jest to film o alkoholizmie, a na pewno nie przede wszystkim o nim.

Owszem, bohaterowie – 4 nauczycieli gimnazjum, w wieku sugerującym nadchodzący kryzys – decydują się na ryzykowny eksperyment, mający udowodnić tezę norweskiego psychiatry Finna Skårderuda, że człowiek potrzebuje niewielkiego stężenia alkoholu we krwi, aby funkcjonować „pełniej”, aby nie dać się rutynie czy nudzie. Decydują się „wprowadzać” taką ilość alkoholu, aby zapewnić sobie około 0,5 promila.

Eksperyment początkowo wydaje się udany. Lekcje historii w wykonaniu Martina przestają być nudne, stają się inspirujące dla młodzieży, odkrywa on na nowo uroki swojej żony. Muzyk nagle potrafi nakłonić uczniów do entuzjazmu, a wuefista potrafi nawet klasową ofermę skłonić do strzelenia gola.

Po pewnym czasie, jak to często bywa, eksperyment wymyka się spod kontroli. Powiększenie przyjmowanej dawki alkoholu nie daje już spodziewanych, pozytywnych efektów. Prowadzi do nieszczęścia. Niemniej reżyser nie epatuje nas specjalnie obrazami pijackiego upodlenia. Film balansuje na granicy dramatu, komedii oraz obrazu psychologicznego.

O czym w takim razie jest? Dla mnie to opowieść o pewnej granicy w naszym życiu. Granicy między młodzieńczą beztroską i tutaj kłaniają się obrazy uczniów wlewających w siebie alkohol w nieprawdopodobnych ilościach, a dorosłą odpowiedzialnością i jednocześnie rutyną, w którą każdy z nas popada w jakimś momencie. Nie mówię tutaj o tzw. kryzysie wieku męskiego, ale raczej o pewnej tęsknocie za tym, co minęło, o nieumiejętności odnalezienia w sobie chęci do życia zgodnego z naturalnymi zmianami zachodzącymi w naszym życiu. Bywa tak, że nie godzimy się z przemijaniem, z problemami, które nas przytłaczają i szukamy, moim zdaniem właściwie niepotrzebnie, sposobu na swoisty „powrót do przeszłości”. Nie wszyscy z nas potrafią kierować się zasadą złotego środka i nie wszyscy pewnie zgodziliby się z tezami, chociażby Mikołaja Reja, że każda pora roku ma swoje zalety, każdy wiek ma przynależne sobie prawa, kłopoty, ale i przyjemności.

Zwłaszcza w dzisiejszym świecie nie chcemy godzić się z przemijaniem, zwłaszcza, kiedy dopada nas rutyna codzienności czy nuda związana z powtarzaniem tych samych czynności. W szkole zdaje się, że bardziej dotkliwa, gdyż praca nauczyciela składa się z pewnych rytuałów, specyficznego rytmu oraz powtarzania tych samych tematów z kolejnymi rocznikami młodych ludzi.

Bohaterowie Na rauszu próbują, jak powiedział klasyk polskiego romantycznego alkoholizmu „wprowadzić element baśniowy do rzeczywistości”. Ocierają się o tragedię, bo okazuje się, że tak po prostu nie można.

Inni w takiej sytuacji kupują drogie motocykle albo próbują swoich sił np. w paralotniarstwie, wspinają się na wysokie góry, uprawiają nurkowanie głębinowe lub eksplorują jaskinie. Wszystko to może skończyć się tragicznie, ale daje pewnie nadzieję na wyrwanie się z rutyny dnia codziennego. Prawdziwą sztuką jest chyba jednak odnalezienie się w codzienności i jednocześnie niezatracenie tego, co w nas istotne – miłości do życia i najbliższych – po prostu! Dla mnie to o tym jest ten film, choć jeżeli ktoś chce, może go traktować jako przestrogę przed…

Wojciech Kubicki


Warning: A non-numeric value encountered in /home/mdkrawa/ftp/2017/wp-content/themes/mdkrawa/functions.php on line 756