
Wywiad z Mirosławem Iskierką, prowadzącym RKL
2023-04-16 Dodaj do kalendarza
Literatura sposobem na uśmiech i lepsze życie
Zachęcamy do przeczytania wywiadu z Mirosławem Iskierką - poetą, pisarzem i pedagogiem, prowadzącym Rawski Klub Literacki w naszym Domu Kultury.
Skąd pomysł na to, żeby w małym miasteczku, jakim jest Rawa Mazowiecka, powstał klub literacki?
- Powstała taka nagła myśl. Są takie osoby, które zdają sobie sprawę z tego, jak wielką siłę przedstawia właśnie poezja, literatura. Miejski Dom Kultury czy Biblioteki Publiczne zamieszczają bardzo dużo wiadomości i wiedzy w Internecie, do którego dostęp ma społeczeństwo, więc tu powstała taka myśl, że te nasze utwory, które tworzymy, mogłyby wzbudzić zainteresowanie u odbiorcy rawskiego (w Rawie i w okolicach) bo w takim obszarze działamy.
Kto przychodzi na takie spotkania? Jaki jest profil typowego uczestnika? Czy są to nastolatkowie, osoby dojrzałe?
- Nie stawiamy tu żadnych norm, tutaj mogą przychodzić dzieci, dorośli i młodzież.
A która grupa wiekowa jest najliczniejsza?
- Najwięcej w tej chwili mamy młodzieży. Jest nas piątka. Nas dorosłych jest dwójka, jest również młodzież ze szkół średnich.
Czyli obserwujemy teraz jakieś zainteresowanie literaturą wśród młodzieży? To chyba pocieszające, prawda?
- Jest takie zainteresowanie, przy czym jest to taki nikły płomyk, który staramy się wzniecić. Wydaje mi się, że sensowne jest odkrywanie tych talentów, bo wiemy że one są w szkołach, tylko jest to dość trudne. W tym roku zrobiliśmy taką kampanię reklamową w szkołach za pomocą plakatów. Myślimy że taka optymalna dla nas grupa liczyłaby około 8-10 osób. I nie jest tu istotny wiek, ponieważ możemy się podzielić na grupy wiekowe, a potem konfrontować tę twórczość.
O czym uczestnicy Klubu Literackiego chcą teraz najbardziej pisać, jaki temat sprawia im
największą radość?
- My piszemy o życiu. To są utwory często wierszowane, białe wiersze. Po pewnym czasie wejdziemy również w prozę. Myślę, że są to utwory współczesne, traktujące o życiu, które dookoła nas się toczy, a więc bierzemy pod uwagę wiosnę, okres wakacyjny, świąteczny itd.
A czy sytuacje geopolityczne, wojna czy rozstanie też są poruszane, czy jest to temat zbyt trudny?
- Myślę, że jest to na tyle przewrotna tematyka, że w tej chwili w nią nie ingerujemy. Bardziej lirycznie, wzniośle i radośnie. Nic ciężkiego, nic przytłaczającego. Raczej staramy się rozweselić wnętrze czytelnika, aniżeli zdołować.
A więc literatura ma być sposobem na uśmiech?
- Tak. Na uśmiech i na lepsze życie.
Co pan teraz najchętniej czyta? Czy są to poezje czy proza?
- Ostatnio czytam historię. Fascynują mnie tacy artyści jak Leonardo da Vinci, więc przeczytałem ostatnio kilka książek, które przedstawiają w innym świetle takiego człowieka.
Czyli biografia też może być ciekawa?
- Tak. Ci, których twórczość przypadała na XV i XVI wiek, a ich obrazy są w tej chwili bezcenne.
Tego typu literatura potrafi przytłaczać faktami i licznymi opisami, stąd moje, może nieco przewrotne pytanie. Załóżmy, że mamy za sobą jedną trzecią książki, która nas kompletnie nie porywa. Czy radzi pan odstawić ją na półkę i zająć się nią innym razem, kompletnie z niej zrezygnować czy kontynuować lekturę?
- Ja mam taką zasadę, że jeśli zaczynam czytać, to doprowadzam sprawę do końca. Nigdy nie porzucam żadnego tematu. Pozostaję w nurcie i czytam dalej. W przeciwnym wypadku tworzy się chaos. Podobnie jak z czynnościami, które wykonujemy na co dzień. Jeżeli myjemy zęby to trudno, żeby to przerwać. Jeśli mamy myć przez 3 minuty, to myjemy przez 3 minuty. Więc trzymamy się harmonogramu, tylko wtedy ma to sens.
Rozmawiała Karolina Kwapis
Fot. Anna Kraćkowska
Warning: A non-numeric value encountered in /home/mdkrawa/ftp/2017/wp-content/themes/mdkrawa/functions.php on line 756